PAŁAC POD KRZYSZTOFORY
Pałac pod Krzysztofory to kamienica mieszcząca się przy Rynku Głównym (nr 35) w Krakowie. Jego nazwa pochodzi od imienia św. Krzysztofa, patrona znajdującej się tutaj w średniowieczu kamienicy. W XIV wieku budynek należał do rodu Spycymirów, w XV wieku przeszedł na własność możnej rodziny kupieckiej Morsztynów. Na przełomie XVI i XVII wieku w kamienicy funkcjonowała jedna z najstarszych w Krakowie Aptek. W XVII wieku dom nabył Adam Kazanowski, marszałek nadworny koronny króla Władysława IV. To właśnie on polecił przerobić budynek na pałac. Prace polegały między innymi na połączeniu gotyckich kamienic, usytuowanych u zbiegu Rynku Głównego oraz ulicy Szczepańskiej. Za główną przebudowę w latach 1682 - 1684 odpowiedzialny był włoski architekt Jakub Sollari. Pracował on na zlecenie Wawrzyńca Jana Wodzickiego, który w tym czasie był właścicielem budynku.
Jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc pałacu jest Sala Fontany, od nazwiska włoskiego rzeźbiarza i sztukatora – Baltazara Fontany. Można w niej podziwiać stiuk sufitowy „Strącenie Faetona”. Na przełomie lat w pałacu gościło wiele znakomitości: królowie Polski Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki, Stanisław August Poniatowski. W 1809 roku budynek stał się kwaterą sztabu głównego księcia Józefa Poniatowskiego. W czasie powstania krakowskiego 1846 roku swoją siedzibę miał w nim Rząd Narodowy na czele z Janem Tyssowskim. W czasie Wiosny Ludów 1848 roku spotkania odbywali w nim członkowie Komitetu Obywatelskiego, a następnie Komitetu Narodowego w Krakowie. Podczas I wojny światowej w pałacu znajdowały się kwatery ochotniczych Legionów Polskich.
Od 1965 roku w Krzysztoforach swoją siedzibę ma Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Do obejrzenia jest tutaj stała ekspozycja „Z dziejów i kultury Krakowa”. Co roku w okresie bożonarodzeniowym ma miejsce w Krzysztoforach wystawa szopek krakowskich.
Z kamienicą Krzysztofory związanych jest także kilka krakowskich legend. Jedna z nich mówi, że kamienica należała do Krzysztofora,
który parał się magią. Pod nią znajdować się ma sieć obszernych piwnic i
korytarzy, ciągnących się także pod Rynkiem Głównym, aż do Kościoła
Mariackiego. Tam właśnie Krzysztofor przechowywać miał złoto. Pewnego razu
młoda kucharka zapędziła się do tych lochów, chcąc złapać uciekającego przed
nią koguta. Kiedy straciła go z oczu, postanowiła wracać, lecz wówczas drogę
zastąpił jej kogut przemieniony w diabła. Pokazał on kucharce złoto i pozwolił
jej napełnić nim fartuch. Postawił jeden warunek, młoda dziewczyna nie mogła
obejrzeć się za siebie. W kucharce zwyciężyła jednak ciekawość i złoto
przemienić się miało w śmieci (wg innej wersji, zatrzasnęły się wówczas drzwi
do podziemi i mimo, że dziewczyna zachowała złoto, straciła piętę).
Zwiedzanie Krakowa - DROGA KRÓLEWSKA
Back





